Izabela Sowa „Blagierka”

Izabela Sowa „Blagierka”

– Dobry kit to połowa sukcesu. Resztę zapewnia odpowiednio dobrany zespół – wyjaśniłam Bondowi.
Bond to mój facet. Niedługo kończy dwadzieścia pięć lat (Ćwierć wieku! Lepiej sobie tego nie wyobrażać!). Jest dorosły, samodzielny i stanowczo za bardzo się o mnie martwi. Dlatego muszę go uspokajać, że dam radę.
– Dam radę, spoko – powtórzyłam po raz enty.
– Żeby nie było jak z ostatnią akcją – mruknął.
Ach, słynna „godzina bez prądu”. No tak, dałam się nabrać. Półtorej godziny siedzenia przy gromnicy (świeczki tortowe gdzieś się zapodziały, jak zwykle). Trzy tysiące dziewięćset sześćdziesiąt sekund obezwładniającej nudy zakończonych kosmiczną kraksą. Kiedy wreszcie ruszyłam z fotela, żeby włączyć lampę, nadziałam się na ostry róg stolika, nabijając sobie siniaka wielkości Bajkału. Przy okazji zwaliłam gromnicę. Buchnął ogień. Ulubiona serweta mamy, niech to! Kto by pomyślał, że koronki są takie łatwo palne. By nie dopuścić do pożaru, zrzuciłam serwetę na podłogę i energicznie przydeptałam. Po włączeniu światła oceniłam straty. Spalona serweta i spody moich nowych kapci, uszkodzone drewniane panele, plamy z wosku na dywanie, zbity wazon. I ogromny siniec na moim lewym udzie.
– Ale było warto…

Akapit Press, 2010
Projekt okładki: Marta Blachura
Redakcja: Magdalena Granosik
Skład, łamanie: Witold Kowalczyk / BLURB Pracownia edytorska