Artur Puchalski „Maroko pod prąd”

Artur Puchalski „Maroko pod prąd”

Maroko w sto siedem dni, ponad dziewięć tysięcy kilometrów przebytych od Sahary, po ciągnące się nad Morzem Śródziemnym góry Rif, przed którymi przestrzega polskie MSZ…
Wypożyczone rozklekotane samochody bez nawigacji ani nawet narzędzi niezbędnych do wymiany koła, kręte górskie drogi, osypujące się kamienie, wioski odizolowane od reszty kraju. Nieplanowane przystanki, noclegi w przypadkowych miejscach, z których chce się czmychnąć, zanim jeszcze zmruży się oko, ucieczka przed plantatorami konopi indyjskich. Ciągłe gubienie się i odnajdowanie właściwych ścieżek…
Zaglądanie przez uchylone drzwi do zwykłych mieszkań, ciemnych warsztatów, obserwowanie tłumów ludzi na ulicach i targowiskach, udział w demonstracjach, uczestniczenie w lokalnych świętach, wizyty u miejscowych znachorów, wizyty u wróżek.
Wszystko to, by chłonąć atmosferę prawdziwego Maroka, poszukiwać autentyczności miejsc zagubionych w czasie i przestrzeni, żyjących własnych rytmem ludzi, ich niezwykłych rytuałów i codziennych zachowań tak zadziwiających człowieka Zachodu.
Odważ się zostać z bohaterami książki w Maroku wystarczająco długo, by móc zobaczyć to, co nie jest dostępne każdemu turyście trafiającemu do tego magicznego kraju pachnącego kurkumą i imbirem.

Syriusz, 2017
Redakcja: Katarzyna Wróbel
Korekta: Witold Kowalczyk / BLURB Pracownia edytorska
Mapy: Agnieszka Rajczak
Projekt okładki: Anna Damasiewicz
Rysunki: Malwina Piedo
Opracowanie graficzne zdjęć: Anja Zielińska
Elementy graficzne: Mariusz Kowalski
Skład i łamanie według projektu Autora: Witold Kowalczyk / BLURB Pracownia edytorska